fotografia dla rodzin

Oferta sesji ciążowych, rodzinnych oraz dziecięcych

Wszystkie sesje odbywające się w plenerze możliwe są tylko w przypadku akceptowalnej do tego typu zdjęć pogodzie 🙂
Dlatego dokładne terminy ustalam na kilka dni do przodu by mieć pewność, że warunki pogodowe będą nam sprzyjać.


zdjęcia ciążowe rzeszów

1

sesja

ciążowa

sesja

ciążowa

500 zł

2

sesja

Rodzinna

sesja

rodzinna

zdjęcia rodzinne rzeszów

700 zł

3

reportaż

chrzest | komunia

Reportaż

chrzest | komunia

1500zł

Co warto wiedzieć przed sesją

Dlaczego warto wybrać się na sesję do fotografa?

Bo na zdjęciach w końcu będziecie wszyscy

Żyjemy w czasach, w których robimy więcej zdjęć niż kiedykolwiek wcześniej. Telefony są pełne kadrów z wakacji, spacerów, urodzin, pierwszych kroków, wspólnych obiadów czy zwykłego wtorkowego popołudnia.

Tylko jest jeden problem.

Na większości tych zdjęć brakuje jednej osoby. Najczęściej tej, która trzyma telefon.

Mama fotografuje dzieci z tatą. Tata robi zdjęcia mamie. A wspólnych fotografii całej rodziny jest zaskakująco niewiele.

Profesjonalna sesja rodzinna sprawia, że w końcu jesteście na zdjęciach razem. W komplecie. Takimi, jakimi naprawdę jesteście.

Za kilka czy kilkanaście lat to właśnie te fotografie będą miały największą wartość.

 


Bo zdjęcia w telefonie to nie wszystko

Większość z nas ma tysiące zdjęć zapisanych w telefonach, komputerach i chmurze. Problem polega na tym, że bardzo rzadko do nich wracamy.

Pomyśl o albumach swoich rodziców albo dziadków. O wspólnym oglądaniu zdjęć przy stole czy na kanapie. O fotografiach, które można było wziąć do ręki, przekazać dalej, zatrzymać się przy nich na chwilę.

Dzisiaj większość wspomnień kończy swój żywot na dysku.

Dlatego tak dużą wagę przykładam do tego, aby zdjęcia nie kończyły się tylko na plikach cyfrowych. Album czy wydruki mają zupełnie inną wartość. Można je dotknąć, otworzyć po latach, pokazać dzieciom i wnukom. Są czymś realnym.


 

Bo to będzie dobrze spędzony czas

Wiele osób przed pierwszą sesją mówi mi, że nie lubi pozować.

I bardzo dobrze.

Moje sesje nie polegają na ustawianiu Was w sztywnych pozach i proszeniu o sztuczne uśmiechy. Zależy mi na tym, żebyście po prostu byli razem.

Przytulcie się. Pobawcie z dziećmi. Pogadajcie. Pośmiejcie się. Weźcie malucha na ręce. Pobiegajcie po łące. Zróbcie to, co robicie na co dzień, tylko bez pośpiechu i telefonów w dłoniach.

To właśnie wtedy powstają zdjęcia, które mają prawdziwe emocje.

Po latach nie będziecie pamiętać, czy koszula była idealnie wyprasowana. Będziecie pamiętać, jak się wtedy czuliście.



Bo rodzina ciągle się zmienia

Każdy etap życia trwa zdecydowanie krócej, niż nam się wydaje.

Narodziny pierwszego dziecka.

Rodzeństwo.

Pierwszy dzień przedszkola.

Brak mlecznych zębów.

Nastolatek wyższy od rodziców.

Pies, który jeszcze chwilę temu mieścił się na jednej ręce.

Każdy z tych momentów wydaje się zwyczajny wtedy, kiedy trwa. Dopiero z perspektywy czasu uświadamiamy sobie, jak szybko minął.

Sesja rodzinna jest sposobem na zapisanie właśnie tych etapów. Nie tych idealnych. Tych prawdziwych.



Bo naturalność nigdy nie wychodzi z mody

Najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy zapominacie o aparacie.

Nie interesują mnie wymuszone uśmiechy i perfekcyjne pozy.

Znacznie bardziej wolę szczery śmiech po gilgotkach, spojrzenie pełne czułości czy moment, kiedy dziecko wtula się w rodziców, bo właśnie tego potrzebuje.

To są sekundy, których nie da się wyreżyserować.

I właśnie dlatego są tak cenne.



Bo zwykła codzienność kiedyś stanie się niezwykła

Najczęściej wydaje nam się, że warto robić zdjęcia tylko podczas ważnych wydarzeń.

Ślub.

Chrzest.

Komunia.

Okrągłe urodziny.

Tymczasem największą wartość po latach mają zdjęcia zwyczajnego życia.

Wasze spojrzenia.

Przytulenia.

Rozczochrane włosy.

Śmiech dzieci.

Bałagan po wspólnej zabawie.

Kubek kawy wypity w ogrodzie.

To właśnie z takich drobiazgów składa się dzieciństwo Waszych dzieci i historia Waszej rodziny.



Bo fotografie z czasem tylko zyskują na wartości

Nowy telefon za kilka lat będzie przestarzały.

Samochód będzie wart mniej.

Telewizor zastąpi kolejny model.

Zdjęcia działają odwrotnie.

Im więcej czasu mija, tym stają się cenniejsze.

Po kilku latach są piękną pamiątką.

Po kilkunastu — wspomnieniem dzieciństwa.

Po kilkudziesięciu — częścią rodzinnej historii.

Ich wartość nie maleje. Ona rośnie.



Bo dzieci nie zapamiętają wszystkiego

Nie będą pamiętały każdego wyjazdu, każdego spaceru ani każdego popołudnia spędzonego razem.

Ale fotografie pomogą im do tych chwil wrócić.

Zobaczą, jak patrzyliście na siebie.

Jak mocno je przytulaliście.

Jak wyglądał dom, ogród czy ulubiony koc, na którym się bawili.

Zdjęcia są czymś więcej niż obrazem. Są pamięcią.



Bo kiedyś to one będą bezcenne

Jako fotograf widzę to bardzo często.

Rodzice przychodzą na sesję z myślą o dzieciach.

Po latach okazuje się, że największą wartość mają zdjęcia, na których są wszyscy razem.

Nie dlatego, że są perfekcyjne.

Nie dlatego, że wszyscy patrzą w obiektyw.

Dlatego, że pokazują Waszą rodzinę taką, jaka była naprawdę.

Pełną śmiechu, bliskości, emocji i codzienności.



Nie czekajcie na idealny moment

Nie będzie idealnego dnia… Idealnej figury. Idealnej fryzury. Idealnego wieku dzieci. Idealnego czasu.

Jeśli będziecie czekać na moment, kiedy wszystko będzie perfekcyjne, bardzo możliwe, że ten moment nigdy nie nadejdzie.

Za to dzisiaj jest dokładnie taki dzień, jaki kiedyś będziecie wspominać z ogromnym sentymentem.

I właśnie dlatego warto go zatrzymać.

Bo fotografia nie jest o perfekcji.

Jest o ludziach.

O relacjach.

O emocjach.

O chwilach, które mijają szybciej, niż nam się wydaje.

To dlatego wierzę, że najpiękniejsze zdjęcia nie powstają wtedy, gdy wszystko jest idealne. Powstają wtedy, gdy jesteście po prostu sobą.

I właśnie takie fotografie chcę dla Was stworzyć.

Jak się ubrać na sesję rodzinną?
Najważniejsze – wygodnie! Nie ma gorszego stroju niż ten, w którym nie możecie wytrzymać. Sprawdźcie przy dziecięcych ubrankach metki, czy któraś nie uwiera, czy rajtuzki nie kończą się w okolicy kolan 🙂
 
Drugą ważną sprawą jest spójność stylu. Jeśli Ty będziesz w sukni do ziemi nie pozwól partnerowi wyjść w japonkach i dresie. Styl elegancki, wakacyjny czy swobodny – nie ma znaczenia ale ważne abyście wszyscy byli ubrani w tym samym stylu – na tym polega ta spójność. 
 
A jakie kolory? Jakie lubicie! To ma być Wasza sesja. Jest jednak kilka wskazówek, które mogą Wam pomóc przy wybieraniu stylizacji. Postawcie na jedno z poniższych:

1. Minimalizm, naturę i ponadczasowość
Tu zdecydowanie królują kolory jak beż, szary czy biel. Takie kolory zawsze dobrze wyglądają na fotografii. 

2. Lekkość, delikatność i świeżość
Pastelowe kolory łączą się w cudowną paletę barw. Tutaj atutem będą drobniutkie kwiatuszki na sukienkach. To właśnie tutaj odnajdą się jaśniutkie róże, błękity i biele. 

3. Kontrast
Biel i czerń zawsze w modzie. Ale również do kontrastowych stylizacji należą jeans z bielą czy grafity z jasnymi kolorami. Takie połączenie cudownie wygląda na plaży lub łąkach, gdzie mniej jest w około intensywnej zieleni. 

4. Kolor
W Waszych sercach to kolor gra pierwsze skrzypce? Cudownie. Postawcie Waśnie na kolor. Wybierzcie 2-3 kolory, które współgrają ze sobą i wypełnijcie stylizację neutralnymi kolorami. Przykład? Bordo, butelkowa zieleń i musztardowy – pasują do siebie idealnie i cudownie będą wyglądać na zdjęciach. 

Kapelusz, frędzle, plecione swetry, koronki, zwiewne sukienki czy szale dodadzą Wam dodatkowego uroku. Postawcie na ponadczasowe faktury, materiały i wzory a zrezygnujcie z koszulki ze Świnką Peppą czy pieskami z Psiego Patrolu. Duże nadruki odciągają uwagę od Waszych twarzy. 

Gratuluję. Właśnie zaczyna się nowy rozdział.

Pojawienie się dziecka zmienia wszystko.

Nieważne, czy zostaliście rodzicami po raz pierwszy, czy właśnie powiększyliście rodzinę. Świat od tej chwili wygląda trochę inaczej. Pojawiają się nowe emocje, nowe obowiązki i zupełnie nowa codzienność.

To właśnie tę codzienność chcę dla Was zatrzymać.

Nie interesują mnie perfekcyjnie przygotowane wnętrza ani idealnie ułożone kadry. Interesuje mnie Wasza bliskość. Pierwsze spojrzenia. Dotyk. Maleńkie dłonie. Chwile, które za kilka tygodni staną się już tylko wspomnieniem.

Dlatego moje sesje nie są klasycznymi sesjami noworodkowymi z koszykami, opaskami i pozowaniem dziecka.

Tworzę reportaż o Waszej nowej rodzinie.



Nie musicie przygotowywać idealnego domu

Naprawdę.

Nie przyjeżdżam oceniać, czy w mieszkaniu jest porządek.

Doskonale wiem, jak wyglądają pierwsze dni z noworodkiem. Niewyspanie, pieluchy, pranie i kawa wypita kilka godzin po zaparzeniu to zupełnie normalna rzeczywistość.

To nie przeszkadza w stworzeniu pięknych zdjęć.

Jeśli chcecie, możecie schować ładowarki, przedłużacze czy rzeczy, które odwracają uwagę. Ale nie róbcie generalnych porządków tylko z powodu sesji.

Znacznie bardziej zależy mi na Waszym spokoju niż na idealnie ułożonych poduszkach.


 

Wasz dom jest najlepszym miejscem

Nie potrzebujecie dużego mieszkania ani wnętrz jak z katalogu.

Do stworzenia pięknych fotografii często wystarczy jedno okno, kawałek łóżka, sofa albo fotel.

Najważniejsze jest to, że właśnie tutaj zaczyna się historia Waszej rodziny.

To tutaj będziecie wspominać pierwsze noce, pierwsze uśmiechy i pierwsze wspólne chwile.

Za kilka czy kilkanaście lat te wnętrza będą miały dla Was dużo większą wartość niż dzisiaj.



Światło zostawcie mnie

Światło jest ważne, ale to moja praca, żeby umieć z niego korzystać.

Najczęściej fotografuję przy świetle zastanym, bo daje ono najbardziej naturalny efekt. Jeśli będzie taka potrzeba, korzystam również z dodatkowego oświetlenia.

Nie musicie się tym przejmować.

Jeżeli będzie możliwość odsłonięcia zasłon lub podejścia bliżej okna, po prostu Was o to poproszę.



Jak się ubrać?

Najważniejsza zasada jest bardzo prosta.

Ubierzcie się tak, żeby było Wam wygodnie.

Nie zakładajcie ubrań, których normalnie byście nie założyli. Sesja ma pokazać Was, a nie przebrania.

Najlepiej sprawdzają się:

  • naturalne kolory – biele, beże, szarości, brązy czy zgaszone zielenie,
  • ubrania bez dużych napisów i krzykliwych grafik,
  • len, bawełna i miękkie dzianiny,
  • stylizacje, które kolorystycznie do siebie pasują.

Nie chodzi o identyczne ubrania. Chodzi o spójność.

Im mniej przypadkowych wzorów i kolorów, tym większą uwagę przyciągną Wasze emocje.



Nie martwcie się o dziecko

Noworodek nie zna planu sesji. Może zasnąć. Może zgłodnieć. Może potrzebować noszenia, karmienia albo chwili tylko dla siebie.

I to jest całkowicie normalne.

Na nic się nie spieszymy.

Sesja odbywa się w rytmie Waszego dziecka, nie odwrotnie.

Jeżeli będzie potrzebna przerwa, po prostu ją zrobimy.



Nie musicie umieć pozować

To jedno z najczęściej zadawanych pytań.

„O co mamy robić z rękami?”

Moja odpowiedź zawsze jest taka sama.

Nic.

Będę Was prowadził przez całą sesję. Podpowiem, gdzie usiąść, jak się ustawić i co zrobić.

Nie będzie sztywnych póz ani wymuszonych uśmiechów.

Zależy mi na tym, żebyście byli razem, a nie patrzyli przez godzinę w obiektyw.



Nie czekajcie na idealny moment

Nie będzie idealnego dnia.

Nie będzie idealnej fryzury.

Nie będzie idealnie wyspanego noworodka.

I właśnie dlatego te zdjęcia będą prawdziwe.

Za kilka lat nie będziecie zwracać uwagi na to, czy w salonie stał przewijak albo czy na stole leżały pieluchy.

Będziecie patrzeć na to, jak trzymaliście swoje dziecko.

Jak na siebie patrzyliście.

Jak wyglądały Wasze pierwsze dni razem.

To właśnie te drobne, zwyczajne chwile z czasem stają się najcenniejszymi wspomnieniami.



Do zobaczenia

Na moich sesjach nie ma pośpiechu ani presji.

Jest czas na karmienie, tulenie, przewijanie i odpoczynek.

Chcę, żeby było to dla Was spokojne spotkanie, z którego zostaną fotografie mające wartość nie tylko dzisiaj, ale przede wszystkim za wiele lat.

Jeżeli przed sesją pojawią się jakiekolwiek pytania, napisz lub zadzwoń.

Chętnie pomogę i rozwieję wszystkie wątpliwości.

Nie przygotowujcie dzieci do sesji. Przygotujcie siebie.

To chyba najczęstsze pytanie, jakie dostaję przed rodzinną sesją.

„Co zrobić, żeby dziecko współpracowało?”

I za każdym razem odpowiadam podobnie.

Nie próbujcie przygotować dziecka. Przygotujcie siebie.

Bo dzieci nie przychodzą na sesję po to, żeby zrobić mi przyjemność. Nie wiedzą, czym jest fotografia. Nie myślą o kadrach, świetle ani o tym, że zdjęcia trafią do rodzinnego albumu.

One chcą po prostu być z Wami.

I właśnie dlatego najlepsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy przestajemy oczekiwać od nich czegokolwiek.

Nie musicie przez tydzień powtarzać, że „trzeba się uśmiechać”. Nie musicie obiecywać lodów za grzeczne pozowanie. Nie musicie nawet mówić, że będzie sesja zdjęciowa.

Wystarczy powiedzieć, że wybieracie się na spacer. Że spotkacie Marcina. Pogadacie chwilę, pobawicie się i wrócicie do domu.

Naprawdę tyle wystarczy.



Przez lata fotografowania nauczyłem się jednej rzeczy.

Dzieci wyczuwają emocje dorosłych szybciej niż ktokolwiek inny.

Jeżeli rodzice są spięci, dziecko też będzie spięte.

Jeżeli rodzice ciągle powtarzają: „Uśmiechnij się.”, „Popatrz tutaj.”, „Nie ubrudź się.”, „Nie biegaj.” — cała sesja zaczyna przypominać egzamin.

A przecież nie o to chodzi.

Ja nie fotografuję idealnych rodzin.

Fotografuję prawdziwe.

Takie, które się przytulają.

Śmieją się.

Czasem gonią dziecko między drzewami.

Czasem siedzą razem na kocu i jedzą truskawki.

A czasem po prostu stoją przez chwilę w ciszy.

To właśnie te momenty zostają z Wami na lata.



Jest jeszcze jedna rzecz, którą rodzice bardzo często przeceniają.

Ubrania.

Oczywiście warto zadbać o to, żeby wszystko do siebie pasowało. Lubię naturalne kolory i proste ubrania bez wielkich napisów. Dzięki temu na zdjęciach pierwsze skrzypce grają ludzie, a nie koszulka z ogromnym logo.

Ale jeśli miałbym wybierać między idealnie dobraną stylizacją a szczerym uśmiechem dziecka, wybiorę ten drugi.

Za każdym razem.

Bo za dwadzieścia lat nikt nie będzie zastanawiał się, czy sweter był beżowy czy oliwkowy.

Będziecie patrzeć na siebie.



Nie przejmujcie się też tym, że dziecko może się pobrudzić.

Może.

Może usiądzie na trawie.

Może wejdzie do kałuży.

Może pobiegnie tam, gdzie akurat nie planowaliśmy.

I bardzo dobrze.

Dzieciństwo właśnie tak wygląda.

Nigdy nie prosiłem dziecka, żeby było kimś innym niż jest.

To ono prowadzi mnie przez sesję dużo częściej niż ja prowadzę je.



Często słyszę też:

„A co, jeśli będzie płakać?”

To będzie płakać.

Może przez minutę.

Może przez pięć.

Może wcale.

I każda z tych odpowiedzi jest dobra.

Na sesji nie walczymy z emocjami.

One są częścią Waszej historii.

Jeżeli dziecko będzie potrzebowało przytulenia, przytulicie je.

Jeżeli zgłodnieje, zrobimy przerwę.

Jeżeli będzie chciało chwilę pobiegać, pobiega.

Nie fotografuję według stopera.

Fotografuję ludzi.



Wiecie, jakie zdjęcia rodzice wybierają najczęściej?

Prawie nigdy nie są to te, na których wszyscy patrzą prosto w obiektyw.

Najczęściej wybierają fotografie, na których dziecko śmieje się do taty.

Albo wtula się w mamę.

Albo łapie Was za rękę.

Bo właśnie tam jest wszystko.

Miłość.

Bliskość.

Relacja.

To są zdjęcia, które z biegiem lat tylko zyskują na wartości.



Dlatego mam do Was tylko jedną prośbę.

Nie przyjeżdżajcie na sesję z nastawieniem, że musicie zrobić idealne zdjęcia.

Przyjedźcie z nastawieniem, że spędzicie godzinę razem.

Bez telefonów.

Bez pośpiechu.

Bez listy obowiązków.

Ja zajmę się fotografiami.

Wy zajmijcie się sobą.

Reszta wydarzy się sama.

Nie zastanawiajcie się, jak wyjdziecie na zdjęciach

Jest jedna rzecz, którą słyszę niemal przed każdą sesją.

„Nigdy wcześniej nie byliśmy na profesjonalnej sesji.”

Albo:

„Nie umiemy pozować.”

I bardzo dobrze.

Naprawdę.

Bo gdybym szukał ludzi, którzy potrafią pozować, zostałbym fotografem mody, a nie fotografem rodzin.

Nie zależy mi na perfekcyjnie ułożonych dłoniach ani na wyuczonych uśmiechach.

Interesuje mnie to, co wydarzy się między Wami.

To wystarczy.



Ubierzcie się tak, żeby o ubraniach zapomnieć

Najlepsze ubrania na sesję?

Takie, których po pięciu minutach przestajecie być świadomi.

Jeżeli koszula uwiera w szyję, sukienka ciągle się zsuwa, a dziecko co chwilę poprawia rajstopy, trudno będzie skupić się na sobie nawzajem.

Dlatego wygoda zawsze wygrywa z modą.

Nie oznacza to oczywiście, że ubiór nie ma znaczenia.

Ma.

Ale bardziej od tego, co założycie, liczy się to, żebyście wyglądali spójnie.

Niech Wasze stylizacje opowiadają tę samą historię.

Jeżeli wybieracie swobodny spacer po lesie, garnitur i szpilki raczej nie będą najlepszym pomysłem.

Jeżeli planujemy elegancką sesję o zachodzie słońca, sportowy dres też może wyglądać przypadkowo.

Resztę naprawdę da się dopracować wspólnie.



Kolory mają pomagać, a nie odwracać uwagę

Jest powód, dla którego na moich zdjęciach najczęściej zobaczycie beże, biele, oliwkowe zielenie, brązy czy błękity.

Nie dlatego, że są modne.

Dlatego, że nie konkurują z emocjami.

To Wy macie być najważniejsi.

Nie ogromne logo na koszulce.

Nie bohater kreskówki.

Nie neonowy kolor bluzy.

Jeżeli lubicie mocniejsze barwy — świetnie. Wystarczy zachować umiar i ograniczyć się do dwóch lub trzech kolorów, które dobrze ze sobą współgrają.



Zabierzcie psa. Albo kota.

Jeżeli Wasz zwierzak jest częścią rodziny, to dla mnie sprawa jest prosta.

On też powinien znaleźć się na zdjęciach.

Po latach będzie miał dokładnie taką samą wartość jak wszystkie pozostałe wspomnienia.



Najważniejsze przygotowania nie dotyczą aparatu

Nie musicie uczyć dzieci patrzenia w obiektyw.

Nie musicie ćwiczyć uśmiechów.

Znacznie ważniejsze jest to, żeby były wyspane, najedzone i miały dobry dzień.

Resztą zajmiemy się na miejscu.

Jeżeli będzie potrzebna przerwa, zrobimy przerwę.

Jeżeli dziecko będzie chciało pobiegać, pobiega.

Nie walczę z dziecięcą energią.

To właśnie ona bardzo często tworzy najlepsze kadry.



Na sesji odłóżcie telefony

Jestem przekonany, że przez godzinę świat spokojnie sobie bez Was poradzi.

To może być jedna z niewielu chwil w tygodniu, kiedy naprawdę będziecie tylko ze sobą.

Bez powiadomień.

Bez wiadomości.

Bez sprawdzania, która jest godzina.

Im bardziej będziecie obecni tu i teraz, tym więcej zobaczycie później na zdjęciach.



Nie patrzcie na mnie

To może zabrzmieć dziwnie.

Ale naprawdę nie chcę, żebyście przez większość sesji patrzyli w obiektyw.

Patrzcie na siebie.

Na dzieci.

Na psa.

Szepnijcie coś partnerowi do ucha.

Weźcie dziecko na ręce.

Pośmiejcie się z czegoś, co rozumiecie tylko Wy.

To właśnie te momenty tworzą fotografie, do których wraca się po latach.

A zdjęcie, na którym wszyscy patrzycie do aparatu?

Oczywiście też zrobimy.

Babcie naprawdę je uwielbiają.



Nie wszystko musi pójść zgodnie z planem

Może pojawić się wiatr.

Może przylecieć komar.

Dziecko może usiąść na ziemi.

Pies może wskoczyć do wody.

I wiecie co?

To wcale nie jest problem.

Najpiękniejsze zdjęcia bardzo rzadko powstają wtedy, gdy wszystko idzie zgodnie z planem.

Powstają wtedy, kiedy przestajemy walczyć z rzeczywistością.



Jedno obiecuję

Nie oczekuję od Was doświadczenia przed obiektywem.

Nie oczekuję idealnych stylizacji.

Nie oczekuję idealnych dzieci.

Moim zadaniem jest stworzyć atmosferę, w której zapomnicie, że w ogóle robimy zdjęcia.

A kiedy to się wydarzy…

…reszta przyjdzie sama.

Po prostu bądźcie razem.

Ja zajmę się wszystkim pozostałym.

Naprawdę.

Nie mówię tego dlatego, że lubię bałagan.

Mówię to dlatego, że od wielu lat fotografuję ludzi w ich domach i wiem jedno.

Najpiękniejsze wspomnienia bardzo rzadko mieszkają w idealnych wnętrzach.

Najczęściej mieszkają tam, gdzie na lodówce wiszą dziecięce rysunki.

Gdzie na kanapie leży ulubiony koc.

Gdzie w kącie stoi drewniany pociąg, którego nikt nie zdążył schować.

I właśnie dlatego lubię fotografować Was w domu.

Nie dlatego, że macie piękny salon.

Tylko dlatego, że to jest Wasze miejsce.



Czasami przed sesją słyszę:

„Przepraszamy za bałagan.”

A potem rozglądam się i widzę życie.

Kubek po porannej kawie.

Książkę zostawioną na stole.

Pluszowego misia śpiącego na fotelu.

Dziecięce kapcie rzucone gdzieś przy drzwiach.

Wiecie, co jest w tym najciekawsze?

Za dwadzieścia lat właśnie te drobiazgi będą wywoływały największy uśmiech.

Nie nowa sofa.

Nie modne zasłony.

Tylko ten miś.

Ten kubek.

Ta kuchnia, w której codziennie jedliście śniadania.



Oczywiście są rzeczy, które warto schować.

Ładowarka zwisająca przez pół pokoju.

Reklamówki z zakupami.

Odkurzacz stojący na środku salonu.

To nie są elementy Waszej historii.

One po prostu odwracają uwagę.

Ale nie próbujcie zamieniać domu w katalog wnętrzarski.

Bo wtedy przestaje być Wasz.



Wiecie, co najczęściej fotografuję podczas domowych sesji?

Nie salon.

Nie kuchnię.

Nie sypialnię.

Fotografuję światło wpadające przez okno.

Ręce obejmujące dziecko.

Śmiech na łóżku.

Wspólne czytanie książki.

Pieczenie naleśników.

Przytulanie na kanapie.

Do takich zdjęć naprawdę nie potrzeba dwustu metrów kwadratowych.

Czasami wystarczy kawałek podłogi przy oknie.



Nie przejmujcie się też tym, że dzieci mają swoje zabawki.

One powinny tam być.

To ich świat.

Nie każę chować ukochanego misia tylko dlatego, że nie pasuje kolorystycznie do poduszki.

Wręcz przeciwnie.

Za kilka lat ten miś będzie miał dla Was większą wartość niż nowy stolik kupiony miesiąc przed sesją.



Domowe sesje mają jeszcze jedną przewagę.

Nie trzeba niczego udawać.

Nie musicie zastanawiać się, gdzie usiąść.

Wiecie to.

Nie musicie pytać, czy dziecko może wejść na łóżko.

Przecież codziennie tam skacze.

Nie musicie szukać sposobu na wspólne spędzanie czasu.

Już go macie.

Ja tylko przychodzę i dyskretnie to zapisuję.



Dlatego mam do Was jedną prośbę.

Zanim zaczną się wielkie porządki, zatrzymajcie się na chwilę.

Pomyślcie, co naprawdę chcielibyście zobaczyć na zdjęciach za dwadzieścia lat.

Idealnie ułożone poduszki?

Czy może miejsce, w którym codziennie czytaliście dzieciom bajki?

Ja wybieram to drugie.

Za każdym razem.

Bo fotografia nie zapamiętuje perfekcji.

Fotografia zapamiętuje życie.

Kilka słów o naszej współpracy

Poniższe punkty pokazują, jak widzę naszą współpracę. Dowiesz się z nich, czego możesz oczekiwać ode mnie, czego ja oczekuję od Ciebie oraz jakie terminy obowiązują podczas realizacji sesji.

Rezerwacja sesji zdjęciowej jest równoznaczna z akceptacją poniższego regulaminu.

Fotografuję w Rzeszowie i jego okolicach, dojeżdżając do Waszego domu, lasu, parku lub innego miejsca, które wspólnie wybierzemy. Często jestem również w Krakowie, Warszawie i Lublinie, dlatego także tam istnieje możliwość umówienia się na sesję. Po wcześniejszych ustaleniach bez problemu dojadę również w inne miejsca w Polsce.

Dojazd do 25 km od mojego miejsca zamieszkania jest bezpłatny. Powyżej tej odległości obowiązuje opłata 2 zł za każdy dodatkowy kilometr.

Jeśli chcesz zarezerwować termin sesji, napisz do mnie przez formularz kontaktowy na stronie, wyślij wiadomość na adres kontakt@marcinrutyna.pl lub zadzwoń pod numer 512 078 158.

Zakładam, że przed podjęciem decyzji o współpracy widziałaś moje fotografie na stronie internetowej lub w mediach społecznościowych i to właśnie one przekonały Cię do skorzystania z mojej oferty. Przyjmuję więc, że akceptujesz mój styl fotografowania, kolorystykę oraz autorską interpretację wykonanych zdjęć.

Do czego ja się zobowiązuję

Wykonam sesję w ustalonym terminie i miejscu.
Przekażę wybrane pliki cyfrowe w ilości odpowiadającej wybranemu pakietowi, powiększonej o ewentualnie dokupione dodatkowe ujęcia. Zdjęcia otrzymasz za pośrednictwem platformy klienta, skąd będzie można pobrać je na własny dysk.

Przygotuję Galerię dla Bliskich dzięki której łatwo pokażesz efekty sesji rodzinie i znajomym.

Zamówię odbitki z wybranych zdjęć i przekażę je w pudełku obitym płótnem. Jeśli zamówisz dodatkowe produkty, również zajmę się ich realizacją u moich dostawców.

Zobowiązuję się do ochrony Twojego wizerunku. Nie udostępnię zdjęć bez Twojej wiedzy i wcześniejszej zgody do żadnych innych celów niż te wskazane poniżej. Nie udostępniam również Twoich danych osobowych osobom trzecim.

 

O co proszę Ciebie

W celu realizacji sesji potrzebuję Twojego imienia i nazwiska, adresu e-mail oraz numeru telefonu, żebym mógł kontaktować się z Tobą w sprawach związanych z organizacją i realizacją usługi.

Proszę o punktualne przybycie na sesję.

Opłacenie sesji powinno nastąpić przelewem/gotówką najpóźniej w dniu sesji. Do momentu zaksięgowania wpłaty nie rozpoczynam pracy nad zdjęciami.

 

Terminy

Termin sesji ustalamy wspólnie tak, aby był dogodny dla obu stron.

Jeśli zachorujesz lub wydarzy się coś losowego, możesz przełożyć termin sesji. Proszę jedynie o informację najpóźniej 12 godziny przed planowanym spotkaniem, żebym nie przygotowywał się bez potrzeby do sesji, która ostatecznie się nie odbędzie.

Gotowe zdjęcia w pełnej rozdzielczości otrzymasz w ciągu 2 tygodni od Daty sesji. Jeśli zdecydujesz się na zakup dodatkowych ujęć, termin realizacji liczony jest od momentu zaksięgowania płatności za te zdjęcia. Cena dodatkowego ujęcia wynosi 25 zł.

W tym samym czasie otrzymasz również link do Galerii dla Bliskich.

Odbitki zamawiam niezwłocznie po przekazaniu gotowych zdjęć i Galerii dla Bliskich. Najczęściej są już u mnie w ciągu około 3-4 dni, jednak nie mam wpływu na ewentualne opóźnienia po stronie laboratorium fotograficznego.

Gdy odbitki lub album będą gotowe, skontaktuję się z Tobą w celu ustalenia terminu i miejsca odbioru. Wtedy przekażę również wszystkie dodatkowo zamówione produkty.

Cena sesji obejmuje wyłącznie usługę fotograficzną. Wysyłka odbitek jest dodatkowo płatna i wynosi 15 zł. Możesz wybrać dostawę przez Paczkomaty InPost lub Pocztę Polską.

Voucher na sesję

Istnieje możliwość zakupu sesji w formie prezentu.

Voucher jest ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu. Po ustaleniu dogodnego terminu z osobą obdarowaną realizuję sesję na takich samych zasadach jak każdą inną.

Wszystkie punkty niniejszego regulaminu obowiązują również przy realizacji voucherów.

Prawa autorskie

Prawnym autorem wszystkich zdjęć wykonanych podczas sesji jestem ja – Marcin Rutyna. Fotografie stanowią utwór w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.
Zdjęcia po obróbce są ukończonym materiałem i odzwierciedlają mój sposób postrzegania oraz styl pracy. Nie wyrażam zgody na ich dalszą obróbkę, nakładanie filtrów, dodatkowy retusz czy inne modyfikacje.

Jeśli publikujesz zdjęcia w internecie, będzie mi bardzo miło, jeśli wspomnisz, kto jest ich autorem. W przypadku Facebooka lub Instagrama możesz oznaczyć mój profil.

Wraz z przekazaniem zdjęć otrzymujesz prawo do korzystania z nich w celach prywatnych i niekomercyjnych. Możesz je drukować, kopiować, przechowywać, udostępniać rodzinie i znajomym oraz publikować na swoich prywatnych profilach.

Wykorzystanie zdjęć do celów komercyjnych, reklamowych, promocyjnych, marketingowych lub związanych ze sprzedażą produktów i usług wymaga mojej wcześniejszej pisemnej zgody.

 

Najczęstsze pytania

Czy oddaję wszystkie zdjęcia?

Nie.

Przekazuję wyłącznie zdjęcia w formacie JPG, w pełnej rozdzielczości i po autorskiej obróbce, zgodnie z wybranym pakietem.

Nie udostępniam surowych plików RAW ani zdjęć przed obróbką.


Czy moje zdjęcia pojawią się w internecie?

To zależy wyłącznie od Ciebie.

Informację o zgodzie lub jej braku możesz przekazać mi za pomocą ankiety RODO. To właśnie tam zapytam Cię, czy wyrażasz zgodę na publikację efektów naszej sesji.

Nie ukrywam jednak, że taka zgoda jest dla mnie bardzo ważna. Dzięki niej mogę pokazywać efekty swojej pracy na stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Fotografia to nie tylko wykonywanie zdjęć i ich obróbka, ale również możliwość dzielenia się nimi z innymi.

To właśnie dzięki zgodom udzielonym przez moich wcześniejszych klientów mogłeś zobaczyć fotografie, które pomogły Ci podjąć decyzję o sesji u mnie.

Zgoda na publikację nie obejmuje wykorzystania zdjęć podczas wystaw, konkursów, w materiałach drukowanych, gazetach czy czasopismach. Nie musisz więc obawiać się, że Twoje zdjęcie lub zdjęcie Twojego dziecka pojawi się na billboardzie.

Jeśli wyrazisz zgodę, fotografie mogą zostać opublikowane wyłącznie na mojej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych, takich jak Facebook, Instagram czy Pinterest, w celu prezentacji mojego portfolio i promocji mojej twórczości.

W każdej chwili możesz wycofać zgodę na dalsze publikowanie zdjęć. Wystarczy, że dasz mi znać, a usunę je z moich kanałów internetowych tak szybko, jak będzie to możliwe.

Za każdą zgodę jestem bardzo wdzięczny.


Jak długo przechowuję zdjęcia?

Gotowe pliki przechowuję przez rok od dnia ich przekazania.

Po upływie tego czasu zdjęcia są usuwane z moich dysków i nie ma możliwości ich odzyskania. Dlatego zachęcam do wykonania własnej kopii zapasowej.


Skargi, uwagi i pytania

Jeśli na którymkolwiek etapie naszej współpracy coś będzie dla Ciebie niejasne, coś Ci się nie spodoba albo po prostu będziesz chciał o czymś porozmawiać – napisz lub zadzwoń.

Zależy mi na tym, żebyśmy dogadali się po ludzku i znaleźli rozwiązanie każdego problemu.


Przystąpienie do sesji jest jednoznaczne z akceptacją powyższych zasad.