Pustynia Błędowska. Dużo piasku, dużo światła i ich dwoje. Najwyraźniej nie potrzebowali żadnego szczególnego powodu, żeby być blisko siebie.
Lubię takie sesje najbardziej. Bez aranżowania, bez wymyślania pozycji za to kilka wspólnych kroków, trochę siedzenia w piasku, trochę słońca prosto w obiektyw i przede wszystkim to, co dzieje się pomiędzy.
Tym razem pół na pół bo część historii pokazana w kolorze, część w czerni i bieli. Bo nie wszystko trzeba fotografować tak samo.
Wiktoria, Wojtek dzięki za to popołudnie.
Zapraszam.